wtorek, 1 kwietnia 2014

Od Dagger'a C.D. Saphira

 Nagle usłszeliśmy wycie. Bez chwili namysłu pobiegliśmy za dzwiękiem. Nie mogliśmy znaleźć wilka. Postanowiłem zawyć. Wilk takrze zawył. Wtedy byłem już pewny gdzie jest. Pobiegliśmy w stronę wycia. Wtedy zauwarzyłem... zauwarzyłem moją córkę!
-Woopher!-zawołałem.
-Tata???-zdziwiła się.
Podbiegła do nas.
-Tato!-krzykneła.-Tak dawno Cię nie widziałam...!
Wtuliła się we mnie.
-Woopher... to jest Saphira.-powiedziałem.
Woopher wystawiła łapę do Saphiry. Ta trochę się zdziwiła ale w końcu podała jej łapę.
<Saphiro?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz